Panewki kolor S50B32

1992-1999 | silniki: S50B30, S50B32
Skrzeku
Posty: 314
Rejestracja: pt sty 24, 2014 19:57
Auto: E36 M3 3.0

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Skrzeku » pn mar 02, 2015 14:02

No wlasnie ja tez tak mialem, moze jednakjest roznica b30 a b32

Awatar użytkownika
wania
Posty: 953
Rejestracja: śr paź 22, 2008 20:16
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: wania » pn mar 02, 2015 15:14

B30 i B32 maja inne nr panewek

Konrad95x
Posty: 564
Rejestracja: wt sie 25, 2009 21:28
Auto: M5
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Konrad95x » wt mar 03, 2015 22:46

Lato pisze:Bartus ma racje, czerwone idą na dół na na góre zdaje się niebieskie. Na wał idą żółte.
Czerwona panewka jest twardsza niż niebieska bo działa na nią inna siła. W serwisie dobiorą tak jak trzeba. Ważne czy nominał czy szlił.
Pzdr
Podpisuję się. Panewki czerwone idą na dół. Można założyć obie czerwnoe czy nawet obie niebieskie i z pewnością nic się nie stanie...jednakże jest to niezgodne ze sztuką... przynajmniej w BMW...

Na panewki działaja siły statyczne i dynamiczne...inny suw przypada na czerwoną inny na niebieską... Nie bez powodu w BMW gdy poleci panewka i ktoś odpowiednio szybko się zorientuje wystaczy pomierzyć, wymienić panewki i silnik chodzi dalej... Niestety nie wszyscy producenci tak podchodzą do sprawy i zazwyczaj nadmierny luz na panewce kończy się źle dla silnika, a w najlepszym wypadku dla samego wału i korbowodu...

Dalej to już moja dywagacja: W związku z naprężeniami z jakimi oddziałowywują na siebie zabezpieczone zamkami panewki wydaje mi się logicznym ,że jedna musi być trwardsza a druga bardziej sprężysta (=bardziej miękka).
Niektórzy producenci panewek np.VAC RACING robią tuningowe twardsze panewki i tam wówczas są one takie same (górna,dolna) ale podejrzewam ,ze awaria takiego łożyska wygląda w silniku inaczej...

Nie pamiętam gdzie i czy czegoś nie przekręce ale kiedyś czytałem ,że zmienili kontrukcyjnie od któregoś roku dla S65/S85 dolną albo górną panew ponieważ uznali że była za miękka...(ale akcji serwisowej nie robili). Można to wyśledzić po nr OE dla danej części... czyli wpływu na użytkowanie silnika to nie ma...jednakże warto trzymać się założonego schematu co do kolorów jak wspomnieli poprzednicy.
Konrad
http://www.ktd.eu" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
wania
Posty: 953
Rejestracja: śr paź 22, 2008 20:16
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: wania » ndz mar 29, 2015 20:02

Po wymianie panewek wypadlo by pojezdzic jak klamka czy mozna normalnie katowac dziada?

Awatar użytkownika
Oleg
Moderator
Posty: 850
Rejestracja: pn lut 08, 2010 12:11
Auto: M3 E46/F80, M5 E60
Lokalizacja: Katowice

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Oleg » ndz mar 29, 2015 21:08

Przynajmniej przez 500 km wypada podocierać.
ORYGINALNE CZĘŚCI BMW / OLEJE MILLERS
BBS / H&R / Eibach / HRE / EISENMANN
RABATY DLA FORUM
KONTAKT --> PW

ciah
Posty: 220
Rejestracja: czw cze 16, 2011 13:57
Lokalizacja: Rz/Kr

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: ciah » pn mar 30, 2015 11:30

Oleg pisze:Przynajmniej przez 500 km wypada podocierać.
Docierać to trochę słowo na wyrost według mnie - tam nie ma się co docierać ponieważ panewka jest łożyskiem ślizgowym i jeśli się się dotrze, to już po niej ;).
Faktem jest, pewien przebieg należy przejechać ostrożnie, by panewki się zagrzały i ułożyły ( chodzi o naprężenia termiczne ). Spotkałem się z teoriami prewencyjnej wymiany oleju po montażu i przejechaniu w/w przebiegu.
E12 525 man. '79-fajna babka była
E32 735 man. '91+ weitec + koni sport = :) w dobrych rękach/ ***** [*]
E39 540i 6b man '96 - niezłe...
...Avus Blue S38B38 :)

Awatar użytkownika
Oleg
Moderator
Posty: 850
Rejestracja: pn lut 08, 2010 12:11
Auto: M3 E46/F80, M5 E60
Lokalizacja: Katowice

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Oleg » pn mar 30, 2015 14:00

Oczywiście chodziło o ułożenie się panewek, "dotarcie" to skrót myślowy, wiadomo o co chodzi.
ORYGINALNE CZĘŚCI BMW / OLEJE MILLERS
BBS / H&R / Eibach / HRE / EISENMANN
RABATY DLA FORUM
KONTAKT --> PW

Konrad95x
Posty: 564
Rejestracja: wt sie 25, 2009 21:28
Auto: M5
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Konrad95x » śr kwie 01, 2015 21:45

Generalnie bezpiecznie jest zawsze po rozebraniu silnika upewnić się ,że wszystko pracuje poprawnie :) i lepiej nie robić tego na odcince. Panewek się nie dociera. Generalnie jak się nic "nie rozleci" po odpaleniu oznacza ,że złożone OK, możesz pałować :)

Jeśli czopy nie mierzone a zowalizowane, zaczną stukać w bardzo szybkim tempie...kilkadziesiąt km...
Konrad
http://www.ktd.eu" onclick="window.open(this.href);return false;

saron22
Posty: 342
Rejestracja: ndz cze 20, 2010 22:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: saron22 » śr kwie 01, 2015 23:52

Konrad95x pisze:
Jeśli czopy nie mierzone a zowalizowane, zaczną stukać w bardzo szybkim tempie...kilkadziesiąt km...
Czopy nie mierzone a zowalizowane??

O co tu chodzi?? Gdyby czopy były "zowalizowane" to raczej po ciśnieniu oleju nie byłoby śladu. A po starych panewkach (oczywiście górnych) byłoby widać baaaaaardzo duże zużycie. Kolejne pytanie jakie się nasuwa jest takie: na starych panewkach nie stukało a na nowych stuka?? Bez sensu.
wania pisze:Po wymianie panewek wypadlo by pojezdzic jak klamka czy mozna normalnie katowac dziada?
Nic nie trzeba docierać bo akurat tam nie ma co docierać. Jakby było coś nie tak to zastukałoby przy pierwszym rozruchu.

Konrad95x
Posty: 564
Rejestracja: wt sie 25, 2009 21:28
Auto: M5
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Konrad95x » czw kwie 02, 2015 21:44

BMW podaje tolerancje dla owalizacji czopu na przykładzie S62 w przedziale bodajrze 0,009-0,012mm, nie jest to mierzalne mikrometrem. A gdy chciałem z dużą dozą pewności zmierzyć czop dowiedziałem się ,że robi się to na stole za pomocą lasera...

Jeśli czop jest zowalizowany nieznacznie, nie będzie żadnych problemów z ciśnieniem, jak również nie będzie żadnych natychmiastowych efektów... W silniku motocyklowym złożonym na kolenie w warunkach weekendu MMP zowalizowane czopy pozwoliły przejechać, kwalifikacje i cały wyścig...to tak z życia... ,że nie ma na to reguły...

W moim przypadku w S62 zrobiłem prawie 500km na stukającej panewce, korbowód już miał luz prawie 1mm na panewce...można było sobie postukać nim o wał zdejmując miskę...a problemu z ciśnieniem nie było do samego konca...w tym przypadku myśle wiele zależy od charakteru uszkodzenia. Mimo to pomiary mikrometrem wychodziły mi różne i raczej nie powtarzalne (bałem się ,że po takiej przygodzie ,wał nie wytrzymał).
Mimo to po złozeniu wszystko było cacy...samochód jeździ po dziś dzień...
saron22 pisze:kolejne pytanie jakie się nasuwa jest takie: na starych panewkach nie stukało a na nowych stuka?? Bez sensu.
Przepraszam a gdzie ja skomentowałem koledze ,ze miał stare, nowe czy co kolwiek stukało?

Z definicji słowo "generalnie" którego użyłem oznacza "ogólnie lub zasadniczo"...
Konrad
http://www.ktd.eu" onclick="window.open(this.href);return false;

saron22
Posty: 342
Rejestracja: ndz cze 20, 2010 22:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: saron22 » czw kwie 02, 2015 23:19

O silnikach motocyklowych nie będę rozmawiał gdyż nie miałem z nimi do czynienia.

Ale dla tego samego S62 producent sprzedaje panewki na dwa szlify. Jak w takim razie ten wał wyszlifować skoro trzeba go mierzyć z dokładnością do 0,001mm??
Być może nowe wały są tak precyzyjnie wykonane, że mają idealnie obrobione czopy co do 0,001. Wały po szlifach na pewno nie są.

"Kilka" silników już w życiu poskładałem jeszcze nie spotkałem się z koniecznością pomiarów do tysięcznych milimetra.
Nie tylko BMW podaje średnicę czopów do 3 miejsc po przecinku. Scania również podaje średnicę czopu w zakresie od 107,978 do 108,000. Tak samo MAN, Mercedes i wiele innych. I co z tego?? Od kilku lat z powodzeniem składam silniki ze standardowym pasowaniem i wszystkie chodzą bez zarzutu. Z tą różnicą, że są to silniki odrobinę większe ale pasowania są takie same jak w autach osobowych.

Wania, w mojej opinii możesz katować dziada do woli tak samo jak przed wymianą. Ten silnik to nie prom Enterprise...

Konrad95x
Posty: 564
Rejestracja: wt sie 25, 2009 21:28
Auto: M5
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Konrad95x » pt kwie 03, 2015 20:47

No dobra i do czego zmierzamy? Nie napisałem, że moja opinia jest inna... Panewek się nie dociera, a silnik po złożeniu wypada sprawdzić czy wszystko złożyliśmy poprawnie... I wg mnie nie pod "odcinką"... Nie rozumiem co Cię tak oburzyło? Nie pisałem,że po remoncie dołu silnika należy reszte jego dni obchodzić w żałobie... Natomiast ja z natury jestem pedantem i do każdej pracy którą wykonuję robię ją sumiennie, nie zależnie czy składam kartkę papieru na pół, czy też pasuję silnik od zera. Zapewne zdajesz sobie sprawę z jednego, sumienne i precyzyjne spasowanie silnika z pewnością wpływa na jego dalszą pracę... Żywotność po takiej pracy później liczymi w minutach, motogodzinach oraz latach, kwestia jak bardzo się przyłożyliśmy... pozdrawiam Cię ciepło :)
Konrad
http://www.ktd.eu" onclick="window.open(this.href);return false;

saron22
Posty: 342
Rejestracja: ndz cze 20, 2010 22:09
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: saron22 » pt kwie 03, 2015 23:29

Nic mnie nie oburzyło. Zastanawia mnie jednak to co niektórzy mają na myśli mówiąc o docieraniu panewek.

Dokąd zmierzamy?? No właśnie w kierunku odpowiedzi na pytanie co z tym docieraniem??

Ktoś wcześniej pisał, że lepiej przez 500 km nie katować. Zastanawia mnie dlaczego akurat 500?? Dlaczego nie 100, 200 albo 800km??
Idąc dalej: jeśli przejedziemy owe 500km i wszystko jest ok to zyskujemy 200% pewność, że silnik się nie rozleci?? A co jeśli po 560km jazdy obróci panewkę jakie będą wnioski?? Kierownika poniosło czy mechanik zjebał?? Czy może wada materiału albo olej chujowy??

Moja opinia na ten temat jest taka, że jeśli silnik nie zastuka przy pierwszym rozruchu a po zagrzaniu do temperatury pracy ciśnienie jest ok to znaczy, że ogólnie jest ok. Oczywiście jeśli wszystko zrobiliśmy zgodnie ze sztuką tj. wał trzyma wymiary, dokręciliśmy stopy ściśle określonym momentem za pomocą odpowiedniego klucza, jeśli trzeba było wymienić śruby korbowodów to wymieniliśmy, zalaliśmy olej odpowiedniej jakości, nie odpalaliśmy gada z pedałem w podłodze itd itd.

Pamiętam jak dziś jak w moim warsztacie wymienialiśmy blok w jednym MANie ponieważ tuleja pękła i woda się lała do oleju. Blok załatwiliśmy używany do tego obróbka bloku tj. planowanie, osiowanie, osadzenie tulei itp. Silnik przezbrojony, palimy i chodzi jak zegarek. Wyjazd i tyle go widziałem. Po ok 3,5 roku dzwoni do mnie klient z pretensjami i drze japę, że wał pękł i że na pewno zjebaliśmy robotę i powinniśmy mu oddać kasę za silnik. Na szybko licząc przez wspomniane 3,5 roku MAN przejechał ok 350 tys km.
Wobec powyższego jak widać aby upewnić się, że robota została dobrze wykonana wystarczy przejechać bez awarii 500km a dla drugiego 350 000 to nadal mało by się o tym przekonać.

Oczywiście również Cię pozdrawiam i życzę najlepszego na święta.

Konrad95x
Posty: 564
Rejestracja: wt sie 25, 2009 21:28
Auto: M5
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Konrad95x » sob kwie 04, 2015 18:57

Konrad95x pisze:Generalnie bezpiecznie jest zawsze po rozebraniu silnika upewnić się ,że wszystko pracuje poprawnie :) i lepiej nie robić tego na odcince. Panewek się nie dociera. Generalnie jak się nic "nie rozleci" po odpaleniu oznacza ,że złożone OK, możesz pałować :)

Jeśli czopy nie mierzone a zowalizowane, zaczną stukać w bardzo szybkim tempie...kilkadziesiąt km...
Po to było pytanie do czego zmiarzamy? Napisałem j/w ,że Panewek się nie dociera.

Resztę wypowiedzi myśle wszyscy zrozumieli zgodnie z moim założeniem...
Konrad
http://www.ktd.eu" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
Pawel_M3GT
Posty: 1906
Rejestracja: czw cze 21, 2007 18:27
Auto: ///M
Lokalizacja: ///M

Re: Panewki kolor S50B32

Post autor: Pawel_M3GT » ndz kwie 05, 2015 10:05

Gdybym wymienial Panewki przejechalbym kilkaset kilometrow normalnie, zeby panewka sie nagrzala , wystygla , nagrzala wystygla i tak wielokrotnie. Najlepiej wiecej krotrzych odcinkow , nie chodzi tu o walniecie trasy.
Po czym zmienilbym olej na docelowy.
Przejechac kilkaset kilometrow bez odcinki to nie jest chyba jakas straszna rzecz co?

ODPOWIEDZ