Zmagalem sie ostatnio z takim oto problemem:
https://youtu.be/IlFldi8Oy0k?is=HSWwPbDnkCNESVX2?t=36s
Identyczny dzwiek i to nie tylko przy skrecaniu, przy ktorym stawal sie bardziej intensywny na zewnetrznym kole ale i podczas jazdy na wprost a takze kreceniu kierownica na postoju. Na zimno cisza, po jezdzie sie aktywowal. Problem znany w f8x i nie tylko, natomiast przyczyn moze byc niestety kilka. Na pierwszy strzal poszly sruby mocujace kolumne zawieszenia, kupilem nowe oraz postepujac zgodnie z tym filmikiem zostalo poskrecane wszystko od nowa - wyzszym momentem niz fabryka, 70 vs 56Nm:
https://youtu.be/sIJsnr7VH0k?is=DBWu5ZWY54y0VA2s
Nic to nie dalo. Wiec pakujac juz wieksze srodki wymienilem z ponizszego schematu 6,8 oraz 9:
W sumie to grosze - poza gniazdami amortyzatora ale juz trudno. Do tego zamotnowalem tylko dwie z 4 podkladek PUMA:
Czyli pomiedzy dzwon a piaste, skoro juz byly rozbierane hamulce - przy okazji wpadly nowe blaszki klockow przod oraz caly uklad zostal sprawdzony. Wszystko gra. Natomiast pomimo wpakowania w cala operacje ok 3k PLN wraz z robocizna nic to nie dalo. Moze poza wymiana gumowych oslon gory sprezyn, gdyz jedna byla juz lekko dziurawa, z czasem na pewno by sie ta dziurka powiekszyla a to tez bywa przyczyna klikania podczas krecenia kierownica na postoju. Do tego byc moze pierwsze dwie podkladki PUMA tez odegraly finalnie swoja role o czym ponizej.
Juz mialem wymieniac piasty, na pierwszym filmiku powyzej oraz przegladajac fora widac, ze to one moga byc jedna z przyczyn. Dobrze jednak, ze nie wydalem kolejnych 3.5k PLN na to bo calkowite rozwiazanie problemu nastapilo poprzez dokupienie drugiego kompletu podkladek, pomiedzy dzwon a felge, wczesniejsze dokladne doczyszczenie obu powierzchni oraz montaz nowych srub (nie wierze, ze to bylo przyczyna ale tez potrafia sie rozciagnac i nie trzymac jak nalezy pomimo momentu - nie wiem czy tak jest, nie wnikam), ktore zostaly pedantycznie dokrecone - wlasciwym momentem 140Nm, oraz scisle stosujac sie do stopniowego dokrecania przeciwleglych srub. Szczerze mowiac to nie wierzylem, ze to cos pomoze ale wolalem sprobowac przed drozsza wymiana piast - jak reka odjal. Cisza abolutna, rowniez po dluzszej jezdzie.
Nie wiem dokladnie czym to jest spowodowane i kiedy tak naprawde sie zaczelo. Czy jakis wplyw na to mogly miec tarcze Giro o specyficznej, sportowej konstrukcji albo material, inny niz OE z ktorego zostal wykonany dzwon - nie wiem. Ale wiem, ze rozwiazaniem bylo z jednej strony zwiększenie tarcia poprzez zastosowanie podkladek oraz prawidlowe skrecenie wszystkiego (czyli zarowno felg jak i w koncu rowniez tarcz do piast, tymi samymi srubami przeciez), co podobno minimalizuje mikro przeskoki, a z drugiej strony moge jedynie spekulowac, ze taka podkladka moze rownoczesnie tlumic jakis rezonans przenoszony na felge.
Wymieniony olej na ten co zawsze, przebieg 53.9kkm.
Wymieniona oslona przeciwsloneczna pasazera - wada fabryczna F82, zaglowek fotela potrafi przy odchylaniu do przodu uderzyc w otwarta oslone i spowodowac stluczenie lusterka. Przy okazji pozbawiona szpetnej naklejki:
Stan tip-top, nie ma do czego sie za bardzo przyczepic, kilka niewielkich śladów normalnej eksploatacji.
